Skąd wziąć Czas?

14 dni  (słownie: dwa pełne tygodnie) dla Ciebie! Do wykorzystania na co chcesz!! Co lubisz robić robić? A może chcesz wyplenić zaległości?

Skąd wziąć CZAS?

Każdy z nas ma tyle samo czasu…

1 godzina dziennie to 7 godzin w tygodniu.

7 godzin w tygodniu x 4 = 28 godzin w miesiącu

28 godzin w miesiącu x 12 miesięcy = 336 godzin rocznie

336 godzin rocznie : 24 godziny = 14 dni

Trzeba wygenerować jedną godzinę dziennie.  Dzielisz się obowiązkami domowymi? Ja mam takie, które lubię, np. uwielbiam układać rzeczy w zmywarce, każde ma swoje miejsce, dużo się mieści wtedy, to mi sprawia radość dobrze zrobionej roboty. Ale są takie, gdzie można już odstąpić dzieciom lub mężowi. Na grząski teren relacji małżeńskich nie mam odwagi wchodzić więc skupię się na dzieciach.

Ta lista (por. na koncu wpisu) w różnych wersjach krąży, zmodyfikowałam ją w oparciu o prace jakie daję moim dzieciom (5,8,10,13 lat).

To mi daje czas na rozwijanie biznesu Forever (polecam produkty, które i tak od dawna używam i lubię, a za usługę marketingową dostaję wypłatę, super pomysł dla zabieganej kobiety), pisanie bloga, rozwijanie fanpejdży swoich męża, itd.

Pomyśl: jakie prace możesz przydzielić w tym tygodniu swoim dzieciom. Uprzedź je, że potrzebujesz pomocy. Wiem Kochana, tak łatwiej zapiąć mu guziki, zawiązać buty, dokładniej pozmywać niż użerać się z nauczaniem czy tłumaczeniem nastolatkowi, że to wspólny dom i nie pomaga mamusi, lecz wszystkim w naszej rodzinie.

Maluchy chętnie pomagają!

Czy więc chcesz mieć te 2 tygodnie dla siebie czy nie? Ty sama zdecyduj. Wyjdź ze strefy komfortu. Oto 4 myśli, może Ci pomogą:

* W każdym wieku dziecko może być towarzyszem Twoich prac domowych, dobrze będzie się mu to kojarzyć i łatwiej wyegzekwować prace, które z zabawy będą musiały przeistoczyć się w obowiązek.

* Najlepiej aby obowiązki spełniane były nawykowo, np. wyjmowanie ze zmywarki zawsze po szkole, wyprowadzanie psa zawsze przed lekcjami, odkurzanie zawsze w soboty przed śniadaniem itd.

* Nawyk kształtuje się ok.  21 dni. Przypilnuj dziecko 3 tygodnie, by cieszyć się wypracowaniem nawyku.

* Dobrze jest jeść wspólne posiłki, przynajmniej w weekendy, a wędliny, sery itd. Układać na półmiskach, dziecko ma okazję poprosić, podziękować, osobiście smarować masłem.

Nigdy nie rezygnuj z celu!

Oto propozycje na zajęcia dla dzieci:

2-3 lata

– zbieranie swoich zabawek

– samodzielne mycie zębów

– wkładanie wyznaczonych ubrań do pralki lub kosza

– ubieranie się, wybieranie która bluzka,

– pomoc w karmieniu zwierzaków

– sztućce ze zmywarki do odpowiednich przegródek

Wspólna zabawa to też pomaganie 🙂

4- 5 lat

– ścieranie kurzu, mycie stołu

– sprzątanie ze stołu

– zmiana pustej rolki po papierze toaletowym

– wyciąganie zakupów z toreb

– ścielenie swojego łóżka

– parowanie skarpet

6 – 8 lat

– opróżnianie zmywarki

– składanie prania

– podlewanie kwiatów

– ścieranie kurzu

– pomoc w ogródku (grabienie liści itp.)

– zmywanie ręczne (bez noży i dużych rzeczy, najlepiej z MPD Forever Living – to łagodny i skuteczny aloesowy detergent)

– odkurzanie

MPD pełen aloe vera- dla wrażliwych

9 – 11 lat

– wyjście do sklepu

– pomoc w przygotowaniu obiadu

– wyrzucanie śmieci

– wyprowadzanie psa

– samodzielna pobudka (z budzikiem)

– przygotowanie sobie kanapki do szkoły, nalanie wody do butelki

-wieszanie prania

łatwiej wymagać od nastolatka, gdy się od niego wymagało wcześniej

12 +

– opieka nad rodzeństwem

-pomaganie rodzeństwu w lekcjach

– pomoc w sprzątaniu kuchni i łazienki

– wspólne mycie samochodu

– koszenie trawnika

 

Deleguj z szacunkiem i konsekwentnie

Na koniec wczuj się  w rolę pracownika:

Czy może pani przygotować na jutro to sprawozdanie? Albo nie sam to zrobię. Pani może się pomylić, a ja to zrobię szybciej.”  „Możesz przyjąć tą ofertę? Super! Albo wiesz co? Sam pojadę, to poważny klient szkoda by go stracić”.

Jakie to uczucie usłyszeć takie słowa? Dziecko odczuje je podobnie. Nie rezygnuj z raz danej dziecku szansy.

Odwagi! Dziecko da radę zrobić, a Ty dasz radę … nie wtrącać się do jego stylu pracy 😉

Powodzenia! Home Manager – Katarzyna Paplińska

 

 

15 komentarzy do “Skąd wziąć Czas?”

    1. Dzieciom spakujmy do plecaka życia: nawyki, wspomnienie przytulasków, granice i stanowczość itd. Co z niego wyjmą? Są nam dane na chwile… Choć nie po to by wchłonąć nasz świat. Dlatego generowanie czasu dla siebie, stawianie dzieciom granic i wymogi są dla mnie ważne.. Panem Przyszłości jest Bóg…, jest dobry…. Z czego dzieci skorzystają? co wyjmą ze swoich plecaków w wędrówce samodzielnego życia, nie wiemy… A wróżenie nic tu nie da … 😉

    1. Dziękuję! Skupiłam się w naturalny dla swojej sytuacji sposób. czyli na rodzinie z dzieckiem. Choć zagadnienia delegowania swoich spraw (nie-wspólnych) dotyczą każdego. Więc i Wam może się przyda. To tylko jeden ze sposobów wygospodarowywania chwili. Chwile są kluczowe, z nich – jak się okazuje – składa się wieczność.

  1. Unaoczniłaś mi właśnie jak dużo mogę zyskać robiąc tak niewiele! Niesamowite:) Dziękuję. A odnośnie nawyków, badania z 2009 roku wskazują, że to kwestia bardzo indywidualna, tak czy inaczej średni czas wykształcenia nowego nawyku to wg naukowców to aż 66 dni (o zgrozo, bo teoria 21 dni była zdecydowanie bardziej optymistyczna). 66 to wynik uśredniony, rozrzut bowiem wynosił od 18 do 254 dni! Ja sama widzę po sobie, że zautomatyzowanie przyjemnych działań przychodzi mi zdecydowanie szybciej, a z tymi średnio przyjemnymi ciągnie się w nieskończoność. Ciekawe jak to jest z dzieciakami. Robię – jak sugerujesz – wyciąganie naczyń ze zmywarki z synkami i widzę, że u nich się ten nawyk musiał wykształcić szybciutko. Gdy tylko otwieram drzwi zmywarki – oni już stoją obok mnie, gotowi by pomagać:) P.S. Cudne zdjęcie – i kompozycja i metaforyka bardzo do mnie przemawia.

    1. Dziękuję za te Słowa oraz za konkrety do nawyków. Wydaje mi się to ważne, bo przecież tyle razy mówię dzieciom „ile razy mam ci powtarzać?!!”, to teraz wiemy, że 21-66 razy powtarzamy, uczymy i dopiero potem troszkę się złościmy. I ani kszty wcześniej 😉

  2. Pingback: 7 Tygodni do Świąt, ogarnę bez padania na twarz! – Home Manager

    1. tak, do pewnego momentu to jest przyjemne dla obu stron, potem trzeba być konsekwentym, a potem znowu podziękują, jak dożyjemy 😉

  3. Jak najbardziej popieram wprowadzanie dzieci w obowiązki domowe od samego początku 🙂 Jedno mi tu tylko nie pasuje – psa naprawdę nie powinno wyprowadzać dziecko, nawet jeśli piesek mały – nie o to chodzi czy dziecko poradzi sobie z własnym psem, ale czy poradzi sobie z obcym w sytuacjach 'awaryjnych’, zawsze może się zdarzyć, że podbiegnie duży pies z mniej przyjaznymi zamiarami i właścicielem gdzieś dalej i tragedia gotowa.

    1. nasz syn 9lat wyprowadza psa na podworko z kojca, bo pies jest wzięty jako powsinoga i ucieka do kolegow kiedy może, na smyczy na małej wewnętrznej uliczce też może; na odleglość mojego wzroku i słuchu jakby co; wszystko kwestią okoliczności…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *