Kura

Kura…

Jesteś nią całe dnie. Czasami tylko w weekendy. Niektóre z nas wyłącznie popołudniami, po pracy. Raniutko kanapeczki do szkoły, butelki z wodą (jeszcze rok temu kompocik, ale na szczęście pokochali wodę). Wszystko razy 3 bo przedszkolak prowiantu nie nosi. Mężowi kanapki i sałatka (ach jak mnie chwali! robię codziennie inną). Potem… Czytaj dalej »Kura…