Mama

Piękna codzienność

Piękna codzienność. Czy może być piękna codzienność? Jak uczynić rutynę – ciekawą i radosną? Galop. Biegnę Padam Wstaję. Ciągle to samo. Mamo to mamo tamto. Do pracy, z pracy. Ugotuj, upierz, uprasuj, posprzątaj. Ile razy mam ci powtarzać. Zabieraj ten talerz do kuchni. Czy ten młyn codzienny to jakaś… Czytaj dalej »Piękna codzienność

Kociokwik. Czyli stadia rozwoju Mamy.

Najpierw decyzja. Już ślub pośrednio otworzył nas na przyjęcie nowego Życia. Wybieraliśmy dzieciom imiona jeszcze przed ślubem, żeby miały „plecy w niebie”, z dobrymi patronami. Pierwszy syn począł i urodził się zgodnie z planem, jak w zegarku.  Pierwsza Ciąża, super udokumentowana, w albumie fotki co miesiąc, jakieś pisanie po brzuchu,… Czytaj dalej »Kociokwik. Czyli stadia rozwoju Mamy.

Kura…

Jesteś nią całe dnie. Czasami tylko w weekendy. Niektóre z nas wyłącznie popołudniami, po pracy. Raniutko kanapeczki do szkoły, butelki z wodą (jeszcze rok temu kompocik, ale na szczęście pokochali wodę). Wszystko razy 3 bo przedszkolak prowiantu nie nosi. Mężowi kanapki i sałatka (ach jak mnie chwali! robię codziennie inną). Potem… Czytaj dalej »Kura…